Hurts „Surrender” – dyskotekowa nostalgia

Z niecierpliwością czekałam na trzeci krążek mojego ukochanego duetu Hurts. Płytę mam i przesłuchałam ją wielokrotnie. Wrażenia? Theo i Adam tworzą muzykę, której w żaden sposób nie da się zaszufladkować.

Krążki „Happiness” i „Exile” to najważniejsze płyty w mojej kolekcji. Choć „Happiness” pojawiło się na rynku w 2010 roku, a „Exile” – w 2012, regularnie do nich wracam. Z mężem jesteśmy zgodni, że podróż samochodem bez muzyki Hurts to podróż stracona. Theo i Adam są naprawdę niezwykle utalentowani. Byłam na ich koncercie na warszawskim Torwarze i nigdy nie zapomnę tego, co tam przeżyłam. Martwiło mnie więc, że chłopaki długo kazali nam czekać na swój trzeci krążek. Ale longplay „Surrender” już jest (od października 2015) i nie tylko można, ale wręcz trzeba go przesłuchać!

Płyta z pewnością mnie zaskoczyła. Choć w piosenkach można wyczuć charakterystyczny styl Hurts, to jednak na „Surrender” brzmienie jest zgoła inne niż na dwóch poprzednich albumach. Chłopaki poszli na całość! Są tutaj zarówno kawałki mocno popowe, wręcz dyskotekowe, jak i soulowe, przywodzące na myśl muzykę Marvina Gaye’a. Kilka kawałków jest naprawdę kapitalnych – jak „Wings”, „Rolling Stone”, „Perfect Timing”. Ale również inne numery zasługują na uwagę. Wysłuchajcie „Some Kind of Heaven”, „Slow”, „Policewoman”, bo to numery nietuzinkowe. Zresztą każdy numer na „Surrender” jest oddzielną historią.

Mocną stroną Hurts pozostają teksty i muzyka, w której wciąż słychać inspiracje Depeche Mode. Chłopaki się rozwijają. Jakiś czas temu jeden z internautów nazwał Hurts najbardziej niedocenianym duetem na świecie i absolutnie się z tym zgadzam. Życzę im jak najdłuższej kariery! W porównaniu z „Happiness” i „Exile” płyta wypada nieco gorzej (jest u mnie na trzecim miejscu), wciąż uważam jednak, że chłopaki z Hurts mają ogromny potencjał i sporo niewykorzystanego zapasu. Albumem „Surrenerder” udowodnili, że w świecie muzyki wiele mają jeszcze do powiedzenia.

Wskazówka: koniecznie kupcie wersję rozszerzoną płyty. Jest droższa, ale przynajmniej dostaniecie 13 utworów, a nie 10 jak w wersji podstawowej.

Ewa

2