Dla malucha: warzywa z mleczkiem kokosowym i makaronem

Mój ośmiomiesięczny synek pokochał to danie! A nie było to takie oczywiste, bo kalafior i seler z mleczkiem kokosowym niekoniecznie tworzą dobraną parę. Obiadek zrobicie szybko, smakuje pysznie, nie powinien uczulić.

Składniki:

– dwie garści dowolnych owoców sezonowych (zimą śmiało korzystajmy z mrożonek) – u mnie marchew, kalafior, por, seler, por, pasternak, fasolka szparagowa
– szklanka mleczka kokosowego*
– 2 ziarenka ziela angielskiego
– 1 liść laurowy
– szczypta suszonej bazylii
– dobra oliwa (najlepiej dla dzieci; u mnie olej rzepakowy)
– drobny makaron dla dzieci

* Mleczko kokosowe, wbrew pozorom, to nie płyn, który wypływa z kokosa po jego rozłupaniu – to, co wycieka, to woda. Mleczko uzyskuje się z miąższu kokosa (z dodatkiem wody). Mój ośmiomiesięczniak na mleczko kokosowe zareagował bardzo dobrze. Uwaga jednak – uczulam, aby sprawdzić skład mleczka, które chcemy kupić – to bardzo ważne! Moje miało w składzie TYLKO MIĄŻSZ I WODĘ. Czyli doskonale. Takiego mleczka poszukajcie. Było z kartonika, nie z puszki. W tych puszkowych można znaleźć takie cuda jak karboksymetyloceluloza czy pirosiarczyn sodu. Dziękuję, postoję.

Wykonanie:15785441_1280483918693634_360327201_o

Warzywa przygotować do gotowania; ja użyłam mrożonych, więc zagotowałam wodę i wrzuciłam je do wrzątku razem z zielem angielskim, liściem lautorym i bazylią, po czym gotowałam do miękkości przez ok. 15 minut. Gdy warzywa zmiękną, usunąć ziele angielskie i liść laurowy. Wlać mleczko kokosowe i gotować na wolnym ogniu przez kilka minut. Zmiksować, dostosowując konsystencję do wieku dziecka (ośmiomiesięcznemu synkowi nie blenduję już na gładko – dzieci muszą uczyć się żuć). Wsypać 1-2 łyżki drobnego makaronu dla dzieci. Gotować, aż makaron zmięknie. Zdjąć garnek z gazu, przemieszać, dodać łyżeczkę tłuszczu.

Pycha! Danie było na dwa razy – drugiego dnia podałam je w towarzystwie dorsza z pary.

Ewa

fot. główne: Pixabay, po prawej: Natorscy

4

  • Justyna Książek

    Brzmi przepysznie! 🙂
    http://justynaksiazek.blogspot.com

  • Marzena Markiewicz

    Jak ja uwielbiam rodziców, którzy swojemu dziecku gotują, takie pyszne potrawy, a nie te zaśmiecane słoiczki.